subscribe: Posts | Comments

Oswajanie świnki morskiej

0 comments
Oswajanie świnki morskiej

Świnki morskie to zwierzątka bardzo płochliwe i nieufne w stosunku do nowych ludzi, szczególnie samiczki. Samce są zwykle odrobinę bardziej odważne i szybciej odnajdują się w kontaktach z człowiekiem. Oswajanie świnki morskiej może okazać się czasochłonne i trwać nawet kilka miesięcy.
Należy pamiętać o tym, że przestraszona świnka morska w obliczu zagrożenia, którym wydaje jej się być też obcy człowiek, zastyga ze strachu lub próbuje uciekać. Nie jest ona w stanie przebiec długiego odcinka, gdyż jej małe serduszko sobie z tym nie poradzi i przy dłuższej gonitwie może dostać zawału. Dlatego świnki morskie nie mogą być przez nas nadmiernie stresowane. Już sama zmiana miejsca zamieszkania, klatki, zapachów i dźwięków wokół jest dla zwierzątka stresująca. W pierwszych dniach w nowym domu, nie dodawajmy świnkom kolejnych stresów i wyjmować je z klatki. W ciągu pierwszych trzech dni, dajmy się gryzoniom zaaklimatyzować.

By oswoić świnkę morską musimy wpierw uzbroić się w cierpliwość. Może nam to zająć nawet kilka miesięcy, wszystko zależy od charakteru konkretnego zwierzątka. Jedne są bardziej ufne i otwarte, inne mniej. Łatwiej nam będzie oswoić ciekawską świnkę, niż taką, która woli spędzać czas w kąciku klatki lub domku.

Pierwszym zabiegiem oswajającym z naszej strony powinno być siadanie po cichu obok klatki i obserwowanie zwierzątek. Pamiętajmy, że szybkie i gwałtowne ruchy sprawią, że świnki morskie spłoszą się i uciekną do swojego domku, w którym czują się najbezpieczniej. Hałasy również nie sprzyjają oswajaniu, więc wyłączmy telewizor. Niech nic nam i świnkom nie przeszkadza. Siedząc obok klatki możemy zacząć do zwierzątek mówić spokojnym głosem. Szybko się do niego przyzwyczają i po czasie, będą już wiedziały, że z naszej strony zupełnie nic im nie grozi.

Jeśli świnki morskie już nie chowają się do domków na nasz widok, czas posunąć się dalej w ich oswajaniu. Kolejną czynnością jest uwarunkowanie świnek, że gdy jesteśmy blisko, spotyka je zawsze coś miłego. Dlatego zaopatrujemy się w smakołyki (świeże mlecze, trawa, cykoria lub ogórek) i podajemy je świnkom z ręki. Na początku będą się bały do nas podejść. Nie podtykajmy im jedzenia wprost do pyszczka. Świnki mają bardzo dobry węch i wzrok. Doskonale wiedzą co masz w dłoni. Zanim jednak podejmą decyzję, że chcą ten smakołyk od Ciebie zabrać, będą się sporo zastanawiać, nawet około minuty. Podchodź do nich ze smakołykami w okolicach karmienia, nie będą się wtedy mogły zbyt długo opierać. Jednocześnie możemy zacząć je dotykać – drapać za uchem, po tyle pleców i pod podbródkiem (zadzierają wtedy noski i robią komiczne miny!).

Gdy zwierzątko zaufa nam do tego stopnia, by nie uciekać podczas codziennego czochrania i je nam z ręki. Możemy powoli zacząć zabierać je na krótko na kolana. Na pewno będą się z początku bały. Możemy poznać to po „zastygnięciu” świnki, nie wykonuje ona żadnych ruchów, a źrenice rozszerzają się tak, że widać białka oczu.

Świnka morska czując nasze ciepło i głaskanie, stopniowo się rozluźnia. Jej ciałko staje się wtedy miękkie, wysuwa tylną łapę w bok i kładzie głowę na naszym ramieniu lub kolanie. Jeśli podoba jej się głaskanie, zaczyna delikatnie pokwikiwać. Możemy uznać, że świnka została oswojona.